Demonicznie wciągające opowieści

Proste, jasne i klarowne romanse są bardzo fajnym przerywnikiem w ciągu dnia, kiedy mamy czas na to, aby wypić kawę. Jednak czasem może odejść ochota na czytanie takich opowiadań, ponieważ mogą one wydawać się już nam bardzo nudne. Dlatego czasem przydaje się do czytania coś zupełnie innego, coś niespodziewanego, co sprawi, że czytelnik zatraci się bez pamięci na bardzo długie godziny. Jeżeli ktoś poszukuje takiej książki, to koniecznie powinien sięgnąć po najnowszą propozycję Kingi Litkowiec “Nie mój dług“.

Mroczne opowieści

Kinga Litkowiec już jakiś czas temu zaliczyła jeden z najlepszych debiutów na rynku polskim. Autorka pochodząca z Lubelszczyzny od 2019 roku znana jest szerszej publiczności. Po “Mieście mafii” uznała, że czas na bardziej drapieżne opowiadania. „Mogę być twoim katem lub panem. Bez wahania zabiję cię tu i teraz” – czy taki cytat z książki nie zaciekawia? Oczywiście, że tak, dlatego koniecznie trzeba poznać kolejną książkę, która tym razem ma otwierać serię “Demony z Los Angeles”.

Pakt z diabłem

Jess to młoda dziewczyna, która nigdy nie miała łatwego życia. Dopiero w miarę dorosłe życie rysuje się przed nią w wyraźniejszych barwach. Do momentu aż umiera jej ojciec. Człowiek, który nigdy specjalnie się nią nie interesował pożegnał się z życiem. Okazuje się jednak, że po śmierci pozostawił ogromne długi, które ona musi teraz spłacić. Tylko nie ma takich pieniędzy, aby wszystko zrobić za jednym zamachem. Musi udać się do swojego (a właściwie ojca) wierzyciela i uzgodnić z nim możliwe dobry termin spłaty i raty, jakie będzie w stanie spłacić. Pech chce, że tą osobą jest Liam O’Dire, który nazywany jest Diałem Los Angeles. To człowiek, który chce mieć wszystko pod kontrolą – niezależnie, czy chodzi o rzeczy, czy też o ludzi. Proponuje Jess nietypowy układ. Będzie ją miał na każde wezwanie i w jakiej pozycji tylko zechce, a ona nie będzie musiała mu oddawać żadnych pieniędzy. Oczywiście chodzi tutaj tylko o seks. Mężczyzna cieszy się, że będzie mógł się rządzić kobietą kiedy tylko zechce. Jess wie, że musi się zgodzić, ponieważ tylko dzięki temu ocali swoje życie. Kobieta ma jednak plan. Uznaje, że będzie dla Liama taki sam jak on dla niej – zimna, oziębła, bez żadnych skrupułów. Ma nadzieje, że tym samym złamie i jego. Nie przewiduje tylko jednego – że pojawi się jakieś uczucie, które nie daje jej się wyplątac z tego układu tak szybko jakby chciała. Liam zaczyna też rozumieć, że kobieta znaczy dla niego więcej, niż na początku sądził. Jak zakończy się ich gra? “Nie mój dług” na pewno pozostawi we wszystkich ogrom niespodziewanie buzujących emocji.

Szkoła zdjęcie utworzone przez Racool_studio - pl.freepik.com